Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpański. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hiszpański. Pokaż wszystkie posty
Filologia hiszpańska od podszewki
Na prośbę czytelników (zwłaszcza Koharu) dzisiaj opiszę wam, jak wyglądają studia na filologii hiszpańskiej ;-)
Na Uniwersytecie Śląskim, gdzie studiuję, naukę języka zaczyna się od podstaw. Prawda jest jednak brutalna - zdecydowana większość studentów posługuje się już tym językiem całkiem nieźle, a jakieś 15-20% jest po klasie dwujęzycznej, a co za tym idzie mówią po hiszpańsku niemalże płynnie i jak można się domyślić znacznie zawyżają poziom. Oczywiście nie ma co narzekać, ale dla osoby, które nie uczyła się wcześniej hiszpańskiego (takiej jak ja) przebrnięcie przez pierwszy semestr jest dość trudne, bo prowadzący strasznie gonią z materiałem i niektóre rzeczy traktują jako oczywiste, a potem trzeba siedzieć i wszystko nadrabiać. To, co jest bardzo na plus, to częste kolokwia (na które trzeba się przygotowywać bardzo kompleksowo, na gramatyce nagle może się okazać, że na 55 stronie w ostatnim przykładzie było słówko oznaczające "dąb korkowy", i tłumaczenie trzeba znać...), chociaż dla mnie bardzo męczące jest np przygotowywanie mnóstwa prac pisemnych czy wypowiedzi na konwersacje (tematyka różnorodna, począwszy od form opodatkowania poprzez zwyczaje karnawałowe na Balearach, na transferach w klubach sportowych skończywszy).
Jeśli chodzi o przedmioty to dla mnie, pasjonatki języków, największe znaczenie ma oczywiście Praktyczna Nauka Języka Hiszpańskiego - u mnie składająca się z czterech przedmiotów, a mianowicie:
- gramatyka * 2 - a te 3 godziny tygodniowo to i tak za mało, po pół roku nauki teoretycznie znam już wszystkie możliwe czasy, konstrukcje, condicionales, imperativo, subjuntivo itp,
- konwersacje - byłoby miło gdyby nie prowadząca ;-), a tak na poważnie to dla mnie przedmiot dość problematyczny, bo naprawdę dopiero uczę się tego hiszpańskiego i mam problemy z formułowaniem zdań no i dość trudno mi się przebić w grupie, w której jakieś 50% osób mówi już płynnie... i szybko... i dużo :/
- język pisany - w zasadzie mój ulubiony, piszemy krótkie formy na zajęciach i dłuższe w domu, zazwyczaj na tych zajęciach przyswajam najwięcej słownictwa i mam wrażenie, że są najpraktyczniejsze ze wszystkich
- rozumienie ze słuchu - muszę przyznać, że na tych zajęciach bywam rzadko (i w ogóle mało osób na nich bywa), bo prowadząca jest bardzo młoda, niedoświadczona i w zasadzie sama nie wie, co ma z nami robić - a poza tym z rozumieniem ze słuchu nigdy nie miałam problemów i ogólnie jakoś sobie radzę ;-)
Drugim punktem tych studiów, który jeszcze w miarę przykuwa moją uwagę jest lektorat z języka obcego - mieliśmy do wyboru angielski, włoski i portugalski. Zajęć jest niewiele (3h tygodniowo) i podzielone są na działy - "konwersacje i rozumienie ze słuchu" oraz "gramatykę i język pisany". Niestety, panie prowadzące (starsze ode mnie o jakieś 2-3 lata, czyli w zasadzie zaraz po magisterce i dość niedojrzałe w swym zachowaniu) nie bardzo przykładają się do zajęć, ja rozumiem, że to drugi język, że może wiele osób traktuje go jak kulę u nogi i one nie chcą wywierać zbyt dużej presji, ale naprawdę mogłyby mieć jakiekolwiek wymagania...
Poza tym mamy również szeroko rozumiane "inne przedmioty", takie jak: Historia Cywilizacji Hiszpańskiego Obszaru Językowego (może jestem negatywnie nastawiona, ale naprawdę mało mnie obchodzi w jakiej hiszpańskiej jaskini są malowidła z jakiego okresu), Teoria i Praktyka Przekładu (chyba sama pani profesor nie wie o czym mówi), Wstęp do Literaturoznawstwa, Podstawy Językoznawstwa, Językoznawstwo Stosowane i milion innych rzeczy, które jakoś mnie nie przekonują, ale jak trzeba, to trzeba...
Ach, no tak, i mój hit - Marketing i ekonomia - przedmiot do wyboru, zdecydowałam się na niego bo miałam już takowy na poprzednich studiach i byłam pewna, że uda się jakoś przepisać ocenę, ale okazalo się, że zajęcia odbywają się po hiszpańsku. Jeśli studiujecie jakąś filologię to pewnie stwierdzicie, że nic dziwnego, ale opowiadanie o prawach popytu i podaży, inflacji czy międzynarodowych stosunkach gospodarczych osobom, które formalnie są na poziomie A1 - en serio?
No, to na razie tyle, dość formalnie ale to tak szeroki temat że nie bardzo wiedziałam, jak go ugryźć - więc jeśli macie jszcze jakieś pytania, chcielibyście się czegoś dowiedzieć - pytajcie w komentarzach, chętnie odpowiem ;-)
PODOBNE POSTY:
Kręci się :-)
Przygotowania do hispanistyki - podsumowanie :-)
Przygotowania do hispanistyki :-)
Kandydat zakwalifikowany :D
Szybki plan...
Macie czasem tak, że kiedy siedzicie nad książkami, powtarzacie po raz setny ten sam materiał i patrzycie tylko posępnie na zegarek to nagle przychodzi wam do głowy milion wspaniałych, inspirujących, olśniewających pomysłów na to, co moglibyście robić, gdyby nie ten przebrzydły egzamin?
No właśnie, u mnie to jest ten moment! Jutro ostatni egzamin, przysypiam nad notatkami, z jednej strony czuję, że jeszcze nic nie umiem, a z drugiej mam to gdzieś - byle tylko jak najszybcie minęło to kilkanaście godzin i nadeszły ferie! I tak pomiędzy zdaniami, gdzieś na marginesach kserówek moja wyobraźnia rysuje mi, jak mogłabym pożytecznie wykorzystać ten czas:
- ugotować coś naprawde fajnego, egzotycznego
- przerobić bluzkę (chociaż nigdy tego nie robiłam, ale jest tyle fajnych porad na blogach, czemu nie)
- zrobić porządek na kompie (co prawda mam go dopiero od pół roku ale już jest maksymalnie zaśmiecony)
- zrobić porządek w notatkach (wrzucić je wszystkie do kosza, już natychmiast! :D )
- znaleźć jakieś zajęcia z niemieckiego, na które mogłabym chodzić w następnym semestrze
- rozpisać jakieś racjonalny plan nauki niemieckiego na najbliższy czas
- pozbyć się powtórek z hiszpańskiego na SuperMemo
- przerobić calą gramatykę hiszpańską do B2 na SM
- przeczytać tak z 5 książek, o byle czym...
- wystawić rzeczy na allegro
- zrobić "przemeblowanie" pokoju
No, zapisane, i tak oto pozbyłam się kolejnego swojego problemu - zawsze kiedy wracam z ostatniego egzaminu po prostu siadam i... nie mam co ze sobą zrobić! A potem okazuje się, że tydzień czy dwa już minęły i trzeba wracać na zajęcia, a nie zrobiło się właściwie nic... Teraz już przynajmniej wiem, co mogę robić - chociaż ferie to ferie i jak uznam, że wolę pooglądać kabarety, to pooglądam, należy mi się :D
Kręci się :-)
Tak, tak, ostatnio miałam spory zastój na blogu... ale minęły już dwa tygodnie roku akademickiego, emocje troszkę opadły, więc czas na szybką relację i oczywiście polecenie kolejnej genialnej stronki :D
Skrótowo:
- hispanistyka... me gusta! co ja robiłam przez te trzy lata i dlaczego dopiero teraz na to wpadłam?
- socjologia... no cóż, póki co udało mi się być ledwie na dwóch zajęciach organizacyjnych :D ale nie ma co się za bardzo przejmować, komunikacja na facebook'u ratuje mi życie, poza tym muszę załatwić z kilkoma prowadzącymi inne zasady zaliczenia (jeden monograf chciałabym zaliczać ze studentami zaocznymi... zajęcia w kilka piątków do dwudziestej :-(, ale przynajmniej przedmiot ciekawy)
- nauka... staram się być na bieżąco. Na języku pisanym mam kartkówki ze słówek co tydzień (pierwsza zaliczona na 5, yeah), na innych zajęciach co 3-4 tygodnie, ale i tak trzeba na to poświęcać regularnie sporo czasu, bo mam do wkucia już kilkaset słówek.
- i tutaj na scenę wkracza... BAB.LA :-) strona (jak dla mnie) idealna. Tworzy się pudełka ze słówkami (czyli po każdych zajęciach mam nowe pudełko), które następnie przerabia się na zasadzie fiszek. Dzięki temu mam możliwość powtarzania ich, gdziekolwiek jestem (dzięki smartfonowi) a przed kolokwium powtórzyć cały materiał. Polecam!
No, i to tyle na razie... miałam Wam jeszcze opisać wrażenia ze szkolenia "PROMO, czyli promowanie rezultatów projektów" i na pewno to zrobię, jak już znajdę wolną chwilkę. A tymczasem - trzymajcie się!
Przygotowania do hispanistyki - podsumowanie :-)
Jakiś czas temu TUTAJ pisałam o przygotowaniach do hispanistyki. Wyznaczony termin minął, czas na krótkie podsumowanie.
4. Zrobić możliwie najwięcej 'biedronkowego' kursu SuperMemo - zaczęłam go robić ale nie przypadł mi do gustu, więc zrezygnowałam
- Dokończyć wszystkie powtórki z poziomu A1 w Gramática española na SuperMemo - zrobione, podstawy gramatyki opanowane :-)
- Z kursu ¡No hay problema! 1 przerobić wszystkie zadania do 6 lekcji - zrobiłam do 5 lekcji włącznie, uważam, że poszło całkiem nieźle
- Codziennie robić powtórki na palabrasie - udało się, spędziłam na palabrasie łącznie ponad 2 h 15 min
5. Osłuchiwać się z językiem (oglądać chociażby Extr@ lub inne seriale) - oglądałam namiętnie.... Zbuntowanego anioła :D
A dzisiaj odbyło się pierwsze spotkanie z opiekun roku, dostałam już indeks i zostałam uprzedzona, że uczyć się trzeba DUŻO i REGULARNIE, bo wiedza jest sprawdzana na każdych zajęciach i jakiekolwiek zaległości trudno jest nadrobić... no ok, to będziemy się starać :-)
Jutro wolny dzień, trzeba załatwić mnóstwo formalności i spraw urzędowych, a w środę pierwsze zajęcia z PNJH :D
Przygotowania do hispanistyki :-)
Dokładnie za 23 dni rozpocznę studia na filologii hiszpańskiej. Chociaż marzyłam o tym od zawsze, to jednak traktowałam to trochę jak taki kaprys, zachciankę, coś, czego nie zrealizuję, bo:
a) nie dam rady
b) nie ma sensu
c) księżniczką też chciałam kiedyś zostać, a nie zostałam :p
Ale w końcu tak się złożyło, że jednak będę studiować ;-) Będzie to mój drugi kierunek i z pewnością nie priorytetowy, więc nie stawiam sobie za cel ukończenie go za wszelką cenę - jeśli nie dam rady ułożyć dobrze planu, nie dam rady z dojazdami (bo wydziały są w innych miastach), znudzi mi się bądź uznam, że wystarczy mi samodzielna nauka, to zrezygnuję. Ale póki co - moim obowiązkiem jest się przygotować do studiów i myśleć pozytywnie :-)
Żeby dobrze wykorzystać te kilka tygodni postanowiłam ustalić plan działania. Zapewne nie uda mi się zrealizować w całości, bo mam niewiele czasu w ciągu dnia (ze stażu wracam przed 18-tą), to jednak jest kilka rzeczy, które przynajmniej postaram się zrobić. A oto one:
a) nie dam rady
b) nie ma sensu
c) księżniczką też chciałam kiedyś zostać, a nie zostałam :p
Ale w końcu tak się złożyło, że jednak będę studiować ;-) Będzie to mój drugi kierunek i z pewnością nie priorytetowy, więc nie stawiam sobie za cel ukończenie go za wszelką cenę - jeśli nie dam rady ułożyć dobrze planu, nie dam rady z dojazdami (bo wydziały są w innych miastach), znudzi mi się bądź uznam, że wystarczy mi samodzielna nauka, to zrezygnuję. Ale póki co - moim obowiązkiem jest się przygotować do studiów i myśleć pozytywnie :-)
Żeby dobrze wykorzystać te kilka tygodni postanowiłam ustalić plan działania. Zapewne nie uda mi się zrealizować w całości, bo mam niewiele czasu w ciągu dnia (ze stażu wracam przed 18-tą), to jednak jest kilka rzeczy, które przynajmniej postaram się zrobić. A oto one:
- Dokończyć wszystkie powtórki z poziomu A1 w Gramática española na SuperMemo
- Z kursu ¡No hay problema! 1 przerobić wszystkie zadania do 6 lekcji
- Codziennie robić powtórki na palabrasie
- Zrobić możliwie najwięcej 'biedronkowego' kursu SuperMemo
- Osłuchiwać się z językiem (oglądać chociażby Extr@ lub inne seriale)
¡Quiero hablar español!
Jak zauważyła Helineth, nie pochwaliłam się jeszcze nowym blogiem :-) Pewnie to trochę za wcześnie, dopiero zaczęłam go tworzyć i nie do końca jeszcze wiem, jaką przybierze formę, choć pomysłów już mam mnóstwo...
A o co chodzi? O hiszpański!
¡Quiero hablar español!
Jeżeli ktoś z moich czytelników próbuje się również nauczyć tego pięknego języka, to zapraszam :-) Z chęcią poczytam wasze komentarze, dowiem się, o czym chcielibyście na nim czytać (jeżeli w ogóle;-) oraz przyjmę wszelkie wskazówki związane z nauką, kursami, programami etc. Blog dopiero raczkuje i zapewne trochę potrwa, zanim znajdą się na nim naprawdę wartościowe treści, ale póki co chciałabym dzięki niemu motywować się do coraz intensywniejszej nauki i dywersyfikowania jej źródeł. Zapraszam :-)
A o co chodzi? O hiszpański!
¡Quiero hablar español!
Jeżeli ktoś z moich czytelników próbuje się również nauczyć tego pięknego języka, to zapraszam :-) Z chęcią poczytam wasze komentarze, dowiem się, o czym chcielibyście na nim czytać (jeżeli w ogóle;-) oraz przyjmę wszelkie wskazówki związane z nauką, kursami, programami etc. Blog dopiero raczkuje i zapewne trochę potrwa, zanim znajdą się na nim naprawdę wartościowe treści, ale póki co chciałabym dzięki niemu motywować się do coraz intensywniejszej nauki i dywersyfikowania jej źródeł. Zapraszam :-)
SMJO - Podsumowanie pierwszego tygodnia
Pierwszy tydzień mojego projektu SMJO minął jak z bicza strzelił. Pewnie duży wpływ na to miał też fakt, że na weekend pojechałam w góry, ale nie ma się co usprawiedliwiać - obiecałam to trzeba zdać relację ;-)
Przed rozpoczęciem projektu dokonałam pewnych magicznych obliczeń, dzięki którym mogę wam teraz dokładnie przedstawić w procentach, jakie postępy poczyniłam. Z moich magicznych wyliczeń wynika, iż aby w ciągu miesiąca zrealizować wszystkie cele, codziennie powinnam wykonywać 3,23% każdego zadania. I tak oto po tygodniu, gdy z każdego języka powinnam mieć już 22,61% "postępu", wyniki prezentują się następująco:
HISZPAŃSKI - 23,08% - wszystko idzie w miarę zgodnie z planem, wciągnęłam się trochę w serial "Mi Vida Loca" BBC (o którym może napiszę w najbliższym czasie)
WŁOSKI - 18,38% - jak widać, są pewne zaległości. Powinnam zdecydowanie więcej czasu poświęcić na gramatykę i czytanie... ale jak wiadomo to co "się powinno" zawsze wychodzi najgorzej
NIEMIECKI - 16,13% - zaległości dość spore. Tak jak wyżej, największe w gramatyce i czytaniu. Do książki z ćwiczeniami nawet nie zajrzałam... może w tym tygodniu uda się nadrobić ;-)
ANGIELSKI - 13,26% - zaległości takie, że aż nie ma o czym gadać. Tutaj jednak leży oglądanie filmów w oryginale - nie ruszyłam żadnego, ale mam nadzieję, że to nadrobię w tym tygodniu.
Jak widać, na razie idzie słabo. Mam jednak nadzieję, że uda mi się zrealizować chociaż 80% założonego planu - w tym tygodniu już nigdzie nie wyjeżdżam, dlatego biorę się ostro za gramatykę. Trzymajcie kciuki!
Przed rozpoczęciem projektu dokonałam pewnych magicznych obliczeń, dzięki którym mogę wam teraz dokładnie przedstawić w procentach, jakie postępy poczyniłam. Z moich magicznych wyliczeń wynika, iż aby w ciągu miesiąca zrealizować wszystkie cele, codziennie powinnam wykonywać 3,23% każdego zadania. I tak oto po tygodniu, gdy z każdego języka powinnam mieć już 22,61% "postępu", wyniki prezentują się następująco:
HISZPAŃSKI - 23,08% - wszystko idzie w miarę zgodnie z planem, wciągnęłam się trochę w serial "Mi Vida Loca" BBC (o którym może napiszę w najbliższym czasie)
WŁOSKI - 18,38% - jak widać, są pewne zaległości. Powinnam zdecydowanie więcej czasu poświęcić na gramatykę i czytanie... ale jak wiadomo to co "się powinno" zawsze wychodzi najgorzej
NIEMIECKI - 16,13% - zaległości dość spore. Tak jak wyżej, największe w gramatyce i czytaniu. Do książki z ćwiczeniami nawet nie zajrzałam... może w tym tygodniu uda się nadrobić ;-)
ANGIELSKI - 13,26% - zaległości takie, że aż nie ma o czym gadać. Tutaj jednak leży oglądanie filmów w oryginale - nie ruszyłam żadnego, ale mam nadzieję, że to nadrobię w tym tygodniu.
Jak widać, na razie idzie słabo. Mam jednak nadzieję, że uda mi się zrealizować chociaż 80% założonego planu - w tym tygodniu już nigdzie nie wyjeżdżam, dlatego biorę się ostro za gramatykę. Trzymajcie kciuki!
Sierpień Miesiącem Języków Obcych
Ponieważ tegoroczny sierpień mam całkowicie wolny, postanowiłam go wykorzystać w jakimś jednym, konkretnym celu. Ogłaszam więc swój Sierpień Miesiącem Języków Obcych :D
Na czym ma polegać projekt? Otóż opracowałam sobie pewien plan i mam zamiar regularnie go wykonywać. Oto rozpiska celów do osiągnięcia:
- Angielski:
- Palabras.pl - codzienne powtórki (no powiedzmy, że mogę opuścić pięć dni - na wypadek weekendowych wypadów bądź napadów lenistwa) + wprowadzić 200 nowych słówek
- Przeczytać jedną książkę po angielsku (wybór padł na 'Sense and sensibility' by Jane Austen)
- Obejrzeć 10 filmów bez napisów
- Zrobić 30 testów ze strony http://www.ang.pl/cwiczenia/gramatyka
- Niemiecki:
- Palabras.pl - powtórki tak jak z angielskim + wprowadzić 250 nowych słówek
- SuperMemo - codzienne powtórki + 2 nowe lekcje z poziomu 3 + przerobić 30% kursu z gramatyki
- Przeczytać 20 artykułów ze strony dw.de,oraz 50 stron książki "Verdammte Helden"
- Obejrzeć 3 filmy po niemiecku
- Włoski:
- Palabras.pl - powtórki tak jak z angielskim + wprowadzić 350 nowych słówek
- SuperMemo - codzienne powtórki + dokończyć 2 poziom kursu
- Przeczytać wszystkie artykuły z poziomu B1 ze strony parliamoitaliano
- Obejrzeć wszystkie 7 filmików z poziomu B1 ze strony parliamoitaliano
- Zrobić 50 testów z gramatyki z poziomu B1 ze strony parliamoitaliano
- Dokończyć ćwiczenia wyd. Buchmann
- Hiszpański:
- Palabras.pl - powtórki tak jak z angielskim + wprowadzić 500 nowych słówek
- SuperMemo - codzienne powtórki + przerobić materiał do czwartej lekcji włącznie z poziomu 1 + dokończyć poziom A1 z gramatyki
- Obejrzeć wszystkie odcinki Mi Vida Loca
Wiem, że jest tego sporo, ale działam zgodnie z zasadą - lepiej mieć 100 celów i zrealizować połowę niż mieć 10 i zrealizować wszystkie. Sukcesem dla mnie będzie jeżeli wykonam chociaż 80% zadań.
Zaczynam w środę i co tydzień będę robić krótkie podsumowania, żeby sprawdzić, jak mi idzie i mobilizować się do działania - tak więc we wtorkowe wieczory spodziewajcie się kolejnych postów :-)
Kandydat zakwalifikowany :D
Wczoraj miałam ostatnie wyniki z rekrutacji na studia, podjęłam decyzję i dzisiaj zawiozłam dokumenty do dziekanatów. Ostatecznie od października będę kontynuować moje studia na magisterskich uzupełniajacych, oraz... zaczynam filologię hiszpańską ;-)
Studia językowe już od jakiegoś czasu były moim marzeniem i w końcu doszłam do wniosku, że nie ma na co czekać. Chociaż wątpiłam, że się dostanę, to jednak się udało. Raczej nie będę miała problemów z połączeniem obu kierunków (na magisterskich mam naprawdę mało zajęć), więc zapowiada się ciekawie :-)
Studia językowe już od jakiegoś czasu były moim marzeniem i w końcu doszłam do wniosku, że nie ma na co czekać. Chociaż wątpiłam, że się dostanę, to jednak się udało. Raczej nie będę miała problemów z połączeniem obu kierunków (na magisterskich mam naprawdę mało zajęć), więc zapowiada się ciekawie :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





